okręt z Gokstad


1. Langskipy


Największa sława statków Wikingów przypada na okres od VIII do XI wieku. Powstały one z łodzi, które według skalnych rycin znalezionych w Szwecji i Norwegii, pochodzą z III tysiaclecia p. n. e. Rzymski historyk Tacyt w 98 r. pisze o lekkich i wąskich łodziach Suinów, czyli Szwedów, które mogły żeglować w obydwu kierunkach, posiadały bowiem identyczny kształt rufy i dziobu.
Okręty Wikingów nazywano "langskip", co w dosłownym tłumaczeniu znaczy długi okręt. Oznaczały się one stosunkiem długości do szerokości wynoszącym 7:1. Najdłuższe okręty posiadały wysoką dziobnicę z nasadą w kształcie głowy smoka, która miała odstraszać duchy opiekujące się miastami i osadami, na które napadali Wikingowie. Langskipy te nazywano drakkarami lub skeidami, które były trochę mniejsze. Podczas rejsu powrotnego Wikingowie zdejmowali głowy smoków, aby nie obrazić własnych duchów opiekuńczych. Na łodziach znajdowało się 40-80 wioślarzy i przynajmniej tyle samo wojowników. Snekkary, statki jeszcze mniejsze od skeidów zabierały 40 wioślarzy, a na dziobie zamiast głowy smoka znajdowała się paszcza węża. Najmniejsze langskipy nazywano ledungami. Napęd statku stanowiły zarówno wiosła jak i żagle, czasami używane równocześnie. Wikingowie znakomicie potrafili połączyć te dwie metody z bardzo zwrotnym kadłubem, bowiem kadłub żaglowca musi być szerszy i wyższy niż statku poruszanego tylko wiosłami. Skandynawowie rozwiązali ten problem wprowadzając kil, który nadawał okrętowi wytrzymałość, stabilność i zwrotność. Wynaleźli również ruchomy maszt, który można było dowolnie kłaść i stawiać niezależnie od kaprysów pogody. Żagle zapożyczono z południowych krańców Europy tuż przed początkami ery Wikingów.
Langskipy musiały mieć większą ilość wioseł, aby mogły się przedostać rzekami. Nad wiosłami zawieszone były tarcze wojowników, które podwyższały wolną burtę okrętu i ochraniały wioślarzy. Langskipy były łodziami otwartymi bez pokładu. Załoga spała w skórzanych śpiworach a w czasie deszczu zabezpieczała się brezentem rozkładanym na kształt dużego namiotu. Reja wielkiego żagla zawieszona była na podnoszonym maszcie, a wiosło sterowe, podobnie jak w innych skandynawskich okrętach, przegubowo zamocowane na części rufowej prawej burty (do dzisiejszego dnia nazywa się ją sterburtą).
Okręty były dla Wikingów nie tylko środkiem transportu. Spełniały one również ogromną rolę w obrzędach religijnych. Ludzi o wysokiej pozycji społecznej często grzebano po śmierci w ich okrętach. W rozkopanym w 1904 r. kurhanie pod Osebergiem zachował się wspaniały oryginał łodzi Wikingów z początku IX wieku. Obecnie znajduje się w muzeum morskim w Oslo.

2. Knary (Knorr)


Wikingowie wyruszali nie tylko na wyprawy pirackie ale także kolonizacyjne i handlowe. Do tych celów używali statków krótkich, głębokich i stosunkowo szerokich. Knary były to statki handlowe nadające się do długich rejsów oceanicznych, natomiast byrdingi były mniejszymi statkami handlowymi przeznaczonymi do żeglugi w pobliżu lądu, na wodach Bałtyku i Morza Północnego. Wikingowie z Norwegii na knarach skolonizowali Islandię i Grenlandię a na byrdingach żeglowali w celach handlowych do głównych bałtyckich portów jak np. duński Haithabu, szwedzki Birka, słowiański Wolin i Jomsburg. Na knarach i byrdingach wiosła stosowane były tylko w portach i dlatego liczba wioślarzy była ograniczona i nie przekraczała ośmiu.
Knary miały stosunkowo wysokie burty i podobnie jak inne łodzie Wikingów były otwarte. Poszycie miały klinkierowe lecz zbudowane były z drewna sosnowego, a nie dębowego jak okręty wojenne. Miały ten sam kształt dziobu i rufy, wiosło sterowe na prawej burcie i maszt na śródokręciu z żaglem rejowym.

3. Statki Normanów


Normanowie byli duńskimi Wikingami, którzy w X wieku zasiedlili północno-zachodnią część Francji zwaną od tej pory Normandią. Ich statki łączyły w sobie cechy zarówno statków frankońskich jak i wikińskich. Z tych ostatnich zapożyczono poszycie klinkierowe, wiosło sterowe po prawej burcie, tarcze wieszane na obydwu burtach, składany maszt, wielki żagiel rejowy oraz wysoki dziób i rufę. Od Franków natomiast statki normandzkie przejęły wysokie burty i szerszy kadłub. Oprócz tradycyjnych głów smoków i węży statki Normanów zdobiono także głowami lwów. Wpływy frankońskie można także zauważyć w kształtach tarcz wojowników, nie były już okrągłe lecz podłużne. Statki normańskie były czymś pośrednim pomiędzy langskipami a knarami. Mniejsze i mniej smukłe od langskipów dawały jednak lepszą ochronę przed falami oraz miały większą nośność a przy tym dobrą stateczność.
W roku 1066 na takich okrętach władca Normandii Wilhelm Zdobywca przewiózł do Anglii około 15 000 wojowników i kilka tysięcy koni. Liczba okrętów, które brały udział w inwazji ocenia się na około kilkaset. Okręt królewski był największy - liczył sobie 24 metry, długość innych okrętów wynosiła od 12 do 22 metrów. Na każdym z nich znajdowało się 20-30 wioślarzy, tyle samo wojowników i 3-8 koni.



Źródła:
Żaglowce


Poczta